Wskaźniki wyprzedzające – Marzec 2019

Początek marca przynosi kolejne odczyty PMI czyli wiodącego indykatora globalnej koniunktury. I tak Amerykanie nadal relatywnie silni, mimo niewielkiego spadku indeksu ISM dla przemysłu. Polskie PMI kolejny miesiąc konsekwentnie poniżej granicy 50 pkt, ale obecny miesiąc przyniósł wyhamowanie impetu. Natomiast to co martwi najbardziej to wskaźniki wyprzedzające w Niemczech, gdzie PMI dla przemysłu zanotował najniższy poziom od grudnia 2012.

Amerykanie relatywnie mocni

Amerykańskie odczyty PMI oraz NMI – luty 2019

W lutowym odczycie indeks ISM PMI Manufacturing zanotował poziom 54,2 pkt, co stanowi spadek o 2,4 punkta w stosunku do styczniowego poziomu 56,6 pkt. Zanurkowały praktycznie wszystkie komponenty, a największy spadek pojawił się w sub indeksie produkcji. Trend zniżkujący jest utrzymywany. Inaczej sytuacja wygląda jeśli chodzi o NMI Non-Manufacturing czyli indeks dla sektora usługowego. Poprzedni miesiąc przyniósł znaczną poprawę i póki co o trendzie spadkowym mówić nie możemy. Najwięcej urósł komponent dla nowych zamówień. Zatem sektor usług w Stanach ma się całkiem dobrze.

ISM Manufacturing dla USA

Dwa miesiące temu pisałem o dużej rozbieżność pomiędzy tym co pokazują wskaźniki wyprzedzające, a tym co wycenia rynek. Indeks SP500 otarł się o rynek niedźwiedzia i następnie odbił do poziomu około 2800 pkt. Tym ruchem zażegnał omawianą rozbieżność. Jednak analizując indeks ISM Manufacturing oraz miesięczne stopy zwrotu dla SP500, można zadać sobie kolejne pytanie czy aby nie przeszliśmy z jednej skrajności w drugą. Sentyment na rynku jest bardzo optymistyczny, wręcz euforyczny. Taka dynamiczna zmiana może sugerować kolejne przereagowanie, tym razem w drugą stronę. Może to być dobry moment do szukania pozycji krókich na indeksie, zwiększenia ekspozycji na walorach defensywnych lub też sprzedaży spółek typu „growth”.

Miesięczne stopy zwrotu SP500 oraz Indeks ISM

Strefa Euro w tarapatach

Indeks PMI Manufacturing dla Strefy Euro zanotował spadek do poziomu 49,3 pkt. Był to pierwszy odczyt poniżej granicy 50 pkt od 2013 roku. Czy europejski problemy pochowane do szafy w ostatnich latach znów zaczną straszyć? Na to wygląda. Luzowanie ilościowe przeprowadzone przez ECB prócz miliardów euro wpompowanych w rynek nie przyniosło żadnego efektu. Inflacji w krajach strefy euro nie widać. Mało tego, kiepsko wyglądają perspektywy we Włoszech i we Francji. Społeczeństwo coraz bardziej opiera się planowanym nowym obciążeniom podatkowym. Wśród największych gospodarek strefy euro słabo wygląda przede wszystkim lokomotywa europejskiego wzrostu, czyli gospodarka niemiecka.

Indeks PMI Przemysłowy dla Strefy Euro

Indeks PMI IHS Markit Germany Manufacturing osiągnął poziom 47,6 pkt kontynuując drugi z kolei miesięczny spadek produkcji i najbardziej gwałtowny od grudnia 2012 r. Produkcja spadła po raz pierwszy od kwietnia 2013 r. Nowe zamówienia odnotowały największy spadek od sześciu i pół roku, a liczba nowych transakcji z zagranicą spadła najbardziej od października 2012 r. Instytut wymienia tutaj jako przyczyny głównie spadek sprzedaży samochodów, słabszy popytem ze strony Azji (w szczególności Chin) oraz niepokój w kontekście Brexitu.

Indeks PMI Przemysłowy dla Niemiec

Nie tylko PMI

Nie tylko wskaźniki wyprzedzające prezentują niezbyt kolorowe perspektywy. Również te opóźnione (tzw. lagging indicators), w tym momencie potwierdzają kłopoty. Produkcja przemysłowa w Niemczech spadła drugi miesiąc z rzędu i to o 3,9 procenta w grudniu 2018 r.

Produkcja przemysłowa Niemiec

PKB kwartał do kwartału podobnie notuje nieciekawe odczyty. Co prawda do oficjalnego potwierdzenia recesji trochę brakuje, ale mając na uwadze wskaźniki wyprzedzające, może być to tylko kwestia czasu.

PKB dla Niemiec k/k

Dla porównania jeśli chodzi o Włochy to tutaj oficjalnie możemy powiedzieć już o recesji. Włoska gospodarka skurczyła się w grudniu 2018 o 0,2 proc. w ujęciu kwartalnym. Po spadku o 0,1 proc. w poprzednim okresie był to drugi z kolei kwartał spadku, który właśnie potwierdził recesję.

PKB dla Włoch

A co na to wszystko mówi indeks niemieckiej giełdy DAX? W piątek zaliczył tegoroczny szczyt i od dołka z końca 2018 roku zaliczył już niemal 12% wzrostu. Ewidentnie rynek podąża za rynkiem amerykańskim. Czy wszystkie negatywne informacje są już odzwierciedlone w cenie? Ciężko powiedzieć, ale w mojej opinii przesadna euforia na rynku przy naprawdę kiepskich odczytach europejskich indeksów makro może być dobrym momentem do szukania pozycji krótkich.

Indeks DAX

Azjatycka zadyszka

Przemysłowy PMI dla Chin zaliczył w ostatnim miesiącu wzrost z 48,3 do 49,9 punktów. Czy to koniec pesymistycznego scenariusza? Na to jeszcze za wcześnie, ale z pewnością pozytywne rozwiązanie kwestii sporu handlowego USA – Chiny wpłynie pozytywnie na Chińską gospodarkę. Podobnie optymistycznie zareagował indeks akcji Shanghai Composite, który bardzo dynamicznie zareagował na informacje o poluzowaniu napięć pomiędzy tymi dwoma krajami. Jeśli w tym zakresie faktycznie nic się nie zmieni, na pewnie nie rozwiąże to Chińskich problemów, ale może pozwoli nabrać kolejnego oddechu. Oby nie ostatniego.

Indeks PMI Caixin dla Chin

Japoński Indeks PMI dla przemysłu zaliczył w ubiegłym miesiącu pierwszy raz od 3 lat zejście poniżej 50 pkt i znalazł się na poziomie 48,9. Tutaj pewną wskazówką może być kontekst podatkowy, gdzie Japonia planuje już któryś raz podnieść odpowiednik naszego podatku VAT. To z kolei może bezpośrednio przełożyć się na spadek popytu wewnętrznego.

Indeks PMI przemysłowy dla Japonii

Polska

Przemysłowy indeks PMI dla Polski kolejny miesiąc z rzędu zanotował poziom poniżej 50 pkt. Wskaźnik spadł ze styczniowego 48,2 i wyniósł 47,6. Jak twierdzi Instytut Markit obecne osłabienie warunków gospodarczych wynika przede wszystkim z kolejnego spadku liczby nowych zamówień. Poziom nowych kontraktów obniżył się piąty raz w ciągu sześciu miesięcy. Ponadto osłabienie napływu nowych zamówień doprowadziło do czwartego z rzędu obniżenia poziomu produkcji. Nic w tym dziwnego, jeśli pod uwagę weźmiemy sytuację w Niemczech. Niemcy to nasz największy partner eksportowy. Zatem omawiany spadek liczby zamówień i wzrosty zapasów, mogą być odpowiedzią na pogarszającą się koniunkturę za Odrą. Sytuacja wewnętrzna natomiast wydaje się lepsza. Elementem który mógłby na nią wpłynąć negatywnie, może być rynek pracy. Rosnące jej koszty mogą pozbawić niektórych eksporterów przewagi konkurencyjnej, a możliwy odpływ Ukraińców pozostawi sporą lukę na rynku. Pojawiają się głosy, iż spółki z sektora automotive tracą przewagę konkurencyjną właśnie ze względu na dynamicznie rosnące koszty pracy.

Indeks PMI Przemysłowy dla Polski

Podsumowanie

Gospodarczym faworytem w globalnej układance nadal pozostają amerykanie. Mimo, iż indeks PMI wpadł w trend spadkowy, utrzymuje relatywnie najstabilniejsze odczyty. Jednak pozytywna euforia na amerykańskich indeksach znów wydaje się przesadzona. Tym razem w drugą stronę. Oczywiście, jest możliwe strzelenie nawet i 3000 pkt na indeksie SP500 jednak europejskie problemy mogą bardzo szybko sprowadzić amerykański rynek na ziemię. Gospodarcza lokomotywa w strefie euro czyli Niemcy, może mieć przed sobą trudną perspektywę. Do tego chodzi również kwestia brexitu. Jeśli UK i UE nie dogadają się i jakimś cudem dojdzie do twardego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii, może to być gwóźdź programu do europejskiej recesji. W takim układzie nie sądzę aby pozytywny sentyment na europejskich giełdach się obronił. W tym kontekście oczywiście Polska nie może czuć się bezpiecznie mimo relatywnie dobrej sytuacji wewnętrznej. Jesteśmy mocno powiązani handlowo z UE, głównie z Niemcami i jakiekolwiek większe problemy gospodarcze po tamtej stronie Odry z pewnością odbiją się na krajowym PKB.

Dodaj komentarz