Pozytywne nastroje, a słabe dane

Coraz częściej pojawiają się pytania, dlaczego rynki rosną skoro dane płynące z gospodarek są słabe? Skąd biorą się obecne pozytywne nastroje na rynkach? Po pierwsze należy sprecyzować o jakie konkretnie dane chodzi. Po drugie należy pamiętać, że rynek wycenia przyszłość a nie to co dzieje się w chwili obecnej. Czy zatem widmo bessy zostało skutecznie oddalone? Nic bardziej mylnego.

Rodzaje wskaźników

Wskaźniki prezentujące dane płynące z gospodarek można podzielić na trzy grupy: wyprzedzające, potwierdzające i opóźnione. Wyprzedzające wybiegają w przyszłość, potwierdzające wskazują na obecny stan gospodarki, a opóźnione prezentują dane z opóźnieniem. Przykładem wskaźników wyprzedzających są raporty PMI, badania wszelkiego rodzaju sentymentu wśród inwestorów czy konsumentów. Odczyty PKB mogą być przykładem danych wskazujących na obecny stan gospodarki, mimo tego że podawane są po zakończeniu konkretnych kwartałów. Natomiast inflacja CPI może być przykładowym wskaźnikiem opóźnionym. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ rynki zawsze wyceniają przyszłość, więc najbardziej prognostyczna wartość będą miały wskaźniki wyprzedzające. W chwili obecnej o recesji w USA czy Niemczech mówić nie możemy gdyż, odczyty PKB zachowują dodatnie tempo wzrostu. Wskaźniki wyprzedzające, a głównie indeksy PMI dla przemysłu w wielu wiodących gospodarkach wskazują na potencjalne spowolnienie na horyzoncie. Najgorzej sytuacja wygląda w Niemczech, ale i w UK, Francji czy Japonii również perspektywy nie wyglądają pozytywnie. To pozwala przypuszczać że w niedalekiej przyszłości wskaźniki potwierdzające powinny również zacząć to pokazywać. Z recesja będziemy mieć do czynienia w momencie kiedy pojawia się dwa pod rząd ujemne odczyty wzrostu PKB.

Czy obecnie mamy zatem do czynienia z recesja? Nie, co nie zmienia faktu że jest dość prawdopodobne że w ciągu 6-12 miesięcy może się pojawić. Tak przynajmniej wskazują wskaźniki wyprzedzające. Ale skoro w takim razie giełda wycenia przyszłość, to powinna już to osłabienie wyceniać. I owszem, ale tutaj sytuacja jest nieco bardziej złożona.

Banki centralne w akcji

Retoryka banków centralnych, wpisuje się w kontekst tego co dzieje się na rynku. Zapowiedziały ponowne luzowanie polityki monetarnej. Prezes FED w swoich ostatnich wypowiedziach dał do zrozumienia, że bank centralny z dużym prawdopodobieństwem obniży stopy procentowe. W międzyczasie, członkowie Europejskiego Banku Centralnego coraz częściej wspominali o powrocie do skupu aktywów jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. I w mojej opinii jest to dość kuriozalna sytuacja, ponieważ ewidentnie banki skupiają się na rynkach, a nie na realnej gospodarce. FED planuje obniżkę stóp w sytuacji, kiedy ISM nie spadł nawet poniżej magicznej granicy 50 pkt, bezrobocie amerykańskie jest rekordowo niskie, a sentyment konsumentów bije rekordy! W przypadku poprzednich recesji, FED dokonywał obniżek dopiero w sytuacji, kiedy gospodarka wysyłała twarde negatywne dane. To powoduje, że na rynkach pojawiają się pozytywne nastroje, ponieważ ewentualna obniżka stóp bądź uruchomienie kolejnej fazy QE w Europie spowoduje napływ środków na rynki co może pociągnąć indeksy jeszcze wyżej.

Rynek to wycenia

W chwili obecnej rynek wycenia w 100% obniżkę stóp na najbliższym posiedzeniu FEDu, czyli 31 lipca 2019. Jest również 55% szansa na kolejna obniżkę na posiedzeniu wrześniowym. Sytuacje można śledzić na bieżąco korzystając z tego narzędzia.

Prawdopodbieństwo obniżek stóp w USA w lipcu (źródło: CME Group)
Prawdopodbieństwo obniżek stóp w USA we wrześniu (źródło: CME Group)

Pozytywne nastroje widać również na rynku obligacji, gdzie rządowe 10-latki w Europie jak długa i szeroka zaczęły drożeć spychając rentowności kolejnych krajów poniżej zera. Też jest to sytuacja dość niecodzienna, bo można interpretować to mniej więcej tak, że inwestycja w obligacje Francuskie czy Austriackie jest bezpieczniejsza niż w obligacje USA…

Pozytywne nastroje na rynku obligacji
Rentowności Europejskich obligacji

Podsumowanie

Czy należy zatem wierzyć w pozytywne nastroje i realizować bycze nastawienie? Byłbym tutaj bardzo, ale to bardzo ostrożny i odradzałbym euforyczne dalsze kupowanie indeksów. Obniżka stóp procentowych przez jest już całkowicie wkalkulowana w wyceny. Konflikt USA – Chiny nie został zażegnany, kwestia BREXITu niedługo wróci na pierwsze strony gazet, a sytuacja ekonomiczna w Europie może się dalej pogorszać (co w końcu pokażą wskaźniki potwierdzające). Jeśli inwestorzy stwierdza, że środki o których mówią banki centralne nie będą wystarczające aby pobudzić gospodarki do dalszych wzrostów, możemy spodziewać się znacznego odreagowania.

Dodaj komentarz